Test liebowitza online

Treść zamieszczona przez

Sprawdź czy masz fobię społeczną online

Test Liebowitza pozwala na sprawdzenie jak mocny lęk lub niepokój odczuwamy w sytuacjach potencjalnie problematycznych dla osób z fobią społeczną.

Test ten zawiera 48 pytań, które pozwalają w pewnym stopniu stwierdzić czy ktoś ma fobię społeczną czy nie. Jeśli Twój wynik będzie wysoki należy zastanowić się nad kontaktem ze specjalistą, który będzie Ci mógł pomóc.

Zamieść swój wynik w komentarzu :)

Powodzenia!

1. Czy boisz się prowadzić rozmowę telefoniczną przy innych osobach?

 
 
 
 

2. Czy boisz się odezwać, wtrącić do dyskusji lub wyrazić swoje zdanie w małej grupie osób?

 
 
 
 

3. Czy boisz się jeść w miejscach publicznych?

 
 
 
 

4. Czy boisz się pić w towarzystwie w miejscach publicznych?

 
 
 
 

5. Czy boisz się rozmawiać z ludźmi pełniącymi wyższe funkcje? Np. szef w pracy lub nauczyciel w szkole.

 
 
 
 

6. Czy boisz się publicznych wystąpień przed innymi? Np. przemawianie, występ w przedstawieniu, śpiew.

 
 
 
 

7. Czy boisz się wychodzić na spotkania, imprezy i w inne miejsca gdzie jest szansa na spotkanie i poznanie obcych ludzi?

 
 
 
 

8. Czy boisz się pracować, gdy ktoś patrzy na to co robisz? Czy bycie obserwowanym w trakcie pracy powoduje u Ciebie lęk?

 
 
 
 

9. Czy boisz się pisać, gdy ktoś Cię obserwuje?

 
 
 
 

10. Czy boisz się dzwonić do kogoś, kogo nie znasz wcale lub znasz słabo?

 
 
 
 

11. Czy boisz się rozmawiać z kimś, kogo znasz słabo?

 
 
 
 

12. Czy boisz się spotykać obcych ludzi?

 
 
 
 

13. Czy boisz się korzystać z publicznych toalet?

 
 
 
 

14. Czy boisz się wchodzić do pomieszczeń gdzie wszyscy są już na swoich miejscach? Np. wszyscy już siedzą.

 
 
 
 

15. Czy boisz się być obiektem zainteresowania innych? Być w centrum zainteresowania?

 
 
 
 

16. Czy boisz się publicznie przemawiać na różnego rodzaju spotkaniach?

 
 
 
 

17. Czy boisz się pisać testy? Np. w szkole lub na studiach.

 
 
 
 

18. Czy boisz się sprzeciwiać lub wyrażać swoją negatywną opinię w stosunku do osób, które słabo znasz?

 
 
 
 

19. Czy boisz się patrzeć w oczy obcym? Np. na ulicy.

 
 
 
 

20. Czy boisz się przekazywać informacje kilku osobom na raz?

 
 
 
 

21. Czy boisz się kogoś podrywać?

 
 
 
 

22. Czy boisz się coś zwrócić do sklepu?

 
 
 
 

23. Czy boisz się urządzać imprezy u siebie?

 
 
 
 

24. Czy boisz się odmówić nachalnemu sprzedawcy?

 
 
 
 

25. Jak często unikasz rozmów przez telefon przy innych osobach?

 
 
 
 

26. Jak często unikasz odzywania się, wtrącania lub wyrażania swojego zdania w małej grupie osób?

 
 
 
 

27. Czy unikasz jedzenia w miejscach publicznych?

 
 
 
 

28. Czy unikasz picia w towarzystwie w miejscach publicznych?

 
 
 
 

29. Czy unikasz rozmów z ludźmi pełniącymi wyższe funkcje? Np. szef w pracy lub nauczyciel w szkole.

 
 
 
 

30. Czy unikasz publicznych wystąpień przed innymi? Np. przemawianie, występ w przedstawieniu, śpiew.

 
 
 
 

31. Czy unikasz wychodzenia na spotkania, imprezy i w inne miejsca gdzie jest szansa na spotkanie i poznanie obcych ludzi?

 
 
 
 

32. Czy unikasz sytuacji, w której ktoś może obserwować jak pracujesz?

 
 
 
 

33. Czy unikasz pisania, gdy ktoś Cię obserwuje?

 
 
 
 

34. Czy unikasz dzwonienia do kogoś, kogo nie znasz wcale lub znasz słabo?

 
 
 
 

35. Czy unikasz rozmów z kimś, kogo znasz słabo?

 
 
 
 

36. Czy unikasz spotkań z obcymi ludźmi?

 
 
 
 

37. Czy unikasz korzystania z publicznych toalet?

 
 
 
 

38. Czy unikasz wchodzenia do pomieszczeń gdzie wszyscy są już na swoich miejscach? Np. wszyscy już siedzą.

 
 
 
 

39. Czy unikasz bycia w centrum zainteresowania?

 
 
 
 

40. Czy unikasz publicznego przemawiania na spotkaniach?

 
 
 
 

41. Czy unikasz pisania testów? Np. w szkole lub na studiach.

 
 
 
 

42. Czy unikasz sprzeciwiania lub wyrażania swojej negatywnej opinii w stosunku do osób, które słabo znasz?

 
 
 
 

43. Czy unikasz patrzenia w oczy obcym? Np. na ulicy.

 
 
 
 

44. Czy unikasz przekazywania informacji kilku osobom na raz?

 
 
 
 

45. Czy unikasz podrywania innych?

 
 
 
 

46. Czy unikasz zwracania czegoś do sklepu?

 
 
 
 

47. Czy unikasz urządzania imprez u siebie?

 
 
 
 

48. Czy unikasz odmawiania nachalnemu sprzedawcy?

 
 
 
 

95 thoughts on “Test liebowitza online

  1. Hm

    117 punktów, bardzo poważna fobia społeczna… Mam się przejmować i iść do psychiatry czy olać?

    Reply
  2. Firia Post author

    Lepiej tego nie lekceważyć i udać się do psychologa, który będzie mógł postawić diagnozę i w razie potwierdzenia się wyniku tego testu, zacząć odpowiednią terapię i leczenie.

    Reply
  3. Maxy 94

    Ja mam 87 i liczyłem, że będzie poważniej – podszedłem do testu uczciwie…
    …Może mam poważną, a nie bardzo poważną fobię społeczną, ale to nie ma wpływu na fakt, że okropnie nienawidzę ludzi ;)

    Reply
    1. Ewela

      118 punktow, wiedzialam, ze jest cos nie tak, ale takiego wyniku sie nie spodziewalam, jakas dzika jestem chyba

      Reply
  4. Ona

    Dzieki ua ten test, zawsze myslalam ze ze mna gorzej, a tymczasem 52 to ponizej lekkiego poziomu. Fajnie!

    Reply
  5. NarcystycznaLania

    Oh wow, mam 16 pkt. Chyba u mnie przeważa chyba w drugą stronę- osobowość narcystyczna, borderline. Lubię być w centrum uwagi (ale raczej oczywiście kiedy robię coś dobrze i jestem za to chwalona).

    Lubię poznawać nowych ludzi, nie mam problemu z nawiązywaniem kontaktów. Niektórzy moi znajomi uważają, że jestem bardzo… intensywna, nieprzewidywalna. Choć kiedy wyczuwam (albo sobie tylko imaginuje) że jestem w grupie ludzi mądrzejszych ode mnie i mających ciekawsze rzeczy do powiedzenia wole pozostać bierna i po prostu słuchać, co z boku może wyglądać, że staje się szarą myszką. Inteligentni ludzi mający wiedzę w dziedzinach, które na co dzień są mi obce, onieśmielają mnie. Podobnie jak uznane autorytety, albo po prostu bardzo pewni siebie, intrygujący, piękni ludzie (którym troche tej pewności i samoakceptacji zazdroszczę). Nie mam rozległej wiedzy, ale jestem gadatliwa (w niektórych sytuacjach przydaje się “mieć gadane” przyznam, że uwielbiam wystąpienia publiczne, egzaminy ustne, obrony. Lubie kiedy grupa ludzi daje mi te pięć minut na opowiedzenie się) ale w prywatnych kontakatch z ludźmi, jak już wspomniałam,wydaje mi się, że czasem bywam męcząca. Staram się oczywiście nie gadać żeby gadać od rzeczy, chętnie dzielę się swoimi przemyśleniami (mniej lub bardziej odkrywczymi). Staram się więcej milczeć i słuchać, zwłaszcza mądrzejszych i bardziej doświadczonych ode mnie.

    Reply
  6. Weronika

    Ludzie.
    39 punktów. Czuję się jak… brzydkie kaczątko.
    Albo łabędź pośród brzydkich kaczątek. :v
    Aż się boję ostrzej pojechać. :v
    Nic się nikomu nie stanie, jeśli pozdrowię?
    Pozdrawiam :)

    Reply
    1. RAFAL

      Czesc.123 punkty na zadnym tescie nie zdobyle tyle hahaha smieje sie ale tak naprawde to jest ciezko
      Rafal Wroclaw

      Reply
  7. rafal

    Czesc.chyba pobilem rekord 123 punkty czas na wizyte u specjalisty ale mam jakiac niechec jeszcze troche i bede sam siebie unikal
    Pozdrawiam Rafal Wroclaw

    Reply
  8. Julia

    Tylko 58, w sumie się cieszę. Teraz mam 18 lat. Kiedyś był by na pewno dużo wyższy. Walczyłam z tym od dziecka widać, że jest lepiej. Jednak gdyby wyszedł mi bardzo wysoki wynik to nie zwlekałabym tylko udała się do specjalisty.

    Reply
  9. fifka

    127 punktów… Super. Tylko jak teraz pójść do specjalisty, tego to się dopiero cholernie boję :(

    Reply
  10. Maja

    Twój wynik w teście to 64 punktów na 144 maksymalnych.
    Myślałam, że będzie gorzej, idę w dobrą stronę, trzeba jakoś starać się przełamywać lęki przed sytuacjami związanymi z innymi ludźmi :)

    Reply
  11. aga

    w sumie to zawsze towarzyszył mi lek przy wystąpieniach publicznych ale ale to wszystko utrudnia bardzo relacje z ludźmi i postrzeganie mojej osoby

    Reply
  12. Marcin

    Mój wynik równe 100 – ogólnie staram się nie wychodzić do społeczeństwa, więc wyszło raczej ok

    Reply
  13. Asia

    90 pkt, mam 24 lata, i nie wyobrażam sobie pójścia do specjalisty bo boję się być skrytykowana i wyśmiana.

    Reply
  14. Agness

    100 pk ale w sumie to nie dziwne jestem jednak pozytywnie nastawiona mimo ze wiem ze potrzebuję pomocy psychologa zapiszę się ale nie mogę tego sama zrobić bo odczuwam lenk bo musze zadzwonić by ktoś został przydzielony bo mam nr ogulny tylko staram się uNikać rozmów telefonicznych dlatego muszę to zrobić z kimś…

    Reply
  15. Z

    37 pkt. Ja to chyba jestem hipochondrykiem xD
    Myślałam, że będzie gorzej, ale cieszę się z takiego wyniku :) widać jestem tylko troche niesmiala

    Reply
  16. boro1906

    2 razy zrobiłem test i za pierwszym razem wyszło mi 124 ,więc pomyślałem że zrobię 2 raz i troszkę dam łaskawsze odpowiedzi i wyszło 74

    Reply
  17. Czerwony

    24 punkty! A bałam się, że mam fobię społeczną. Wychodzi na to, że muszę po prostu popracować nad pewnością siebie i asertywnością. To duże zaskoczenie, zważywszy na to, jak przerąbane miałam w szkole.

    Reply
  18. Fobik

    Mam 16 lat, rok temu odbyłam roczną psychoterapię + tabletki i nadal nic, 130 punktów… Po prostu super :’) Ehh, i co tu zrobić? Rodzice nie chcą mnie znowu zapisać na psychoterapię, przez co będę się z tym męczyć do końca życia jeśli mi nikt nie pomoże bo już sama sobie pomóc nie potrafię :’DD

    Reply
  19. MARCO

    Ja mam 21. Brak fobii społ i zgadza sie, delikatny lęk, czy stres czasem tobie na, czasem większy, bo jest też lęk przed nowym wyzwaniem na przykład wystąpienie publiczne i to jest normalne, że jest wtedy nasilony ten lek bardziej. Pozdrawiam Was. Módlmy się, a Pan zesle nam pokój o unii nasze lęki niewlujac może i całkiem swą milością. Powodzenia

    Reply
  20. MARCO

    Ja mam 21 czyli brak fobii społecznej i to się w zupełności zgadza, tak myślę. A czasem mały stres to jest po prostu norma. Czasem jest on nasilony, większy, gdyż przychodzi na nas nowe doświadczenie, na przykład wystąpienie publiczne I to jest naturalne bo jest to lęk przed nowym wyzwaniem, takie nowe wyzwanie w ktorym nie mamy doswiadczenia, a więc po raz pierwszy w tym kierunku wypływamy na głęboką wodę. I to też jest norma zachowania. Natomiast jeśli mogę powiedzieć swoją skromną osobą to moim skromnym zdaniem fobia polega na tym, że jej towarzyszą nasilone lęki (większe niż u innych ludzi ) z przerwami albo permanentnie występują. Takie jest moje zdanie intuicyjnie rzecz ujmując występują permanentnie bądź okresowo, to jednak, cały czas powracają w zw z daną sytuacją faktyczną lub tylko myśleniem o niej i w zw z tym też wystepuje duzy stes, nasilone leki, obsesyjne myśli, mieszane uczucia, ogolny dyskomfort psych. Co daje też objawy symoatyczne. Czy nie tak ? Albo i na długo przed daną sytuacją (która tez może nie nastapić, ale duży, bądź silny strach w nas już dominuje), jeszcze przed po prostu tylko, ale wyobraźnia działa i to wystarczy na tym to polega i może jest to ogromne wyolbrzymiony lęk i bardziej się boimy tego lęku ( zgodnie z powiedzeniem “strach ma wielkie oczy” ) niz calej tej sprawy jest zgodnie z rzeczywistością stanu faktycznego. To znaczy że wyolbrzymiamy całą tą sytuację postrzegają ją zupełnie inaczej niż reszta towarzystwa właśnie przez ten wielki lęk to widzimy i czujemy inaczej niż reszta, bo wcale w rzeczywistości ta sprawa nie jest aż tak bardzo ważna i wcale nie wszyscy będą aż tak bacznie nas obserwować (może niektórzy ) i surowo oceniać, wcale nie. To tylko wyobraźnia tak działa bo płata nam figla, ale najważniejsze że terapia psychologoczną można się tego pozbyć i ewentualnie na takictakich mszach z modlitwą o uzdrowienie (np z ojcem z dr Witko, ojciec Daniel – w necie znajdziecie kalendarz mszy o uzdr ojca Witko – u niego na mszach duzo ludzi uzdrawia się z chorób psych, krzyza, dolegliwisci ducha i ciała, nawet z nieuleczlnych chorób bywają uzdrowienia, oczywiście nie wszyscy się uzdrowia, a z tych którzy się uzdrowiają zwykle dluzej uczestniczą w nabożeństwach, tzn chodzą regularnie -nie ma nic bez poświęcenia ) ,ale to działa Mój kolega uzdrowił się z fobii społ 17 właśnie na takiej mszy u Dr Ojca Witko, który pisze również ciekawe książki ) i szczerze wam powiem, że wcale nie tak mało (moim zdaniem) ludzi w społeczeństwie ma takie fobie spol. A ja sam znam co najmniej trzy osoby z fobią społ i parę osób z blokadą psychiczną, nerwica ciężka kilka też znam. Nic co ludzkie nie jest nam obce, a przynajmniej nie powinno. Pozdrawiam serdecznie

    Reply
  21. MARCO

    Witaj fobik. Rok to może być za mało, daj sobie jeszcze 2 lata albo co najmniej rok chociaż bo to terapia krótkotrwała, a taka jest do trzech lat, powyżej 3 lat jest długotrwała, najlepsze efekty są właśnie tak po kilku latach. Od roku do trzech, ale czasem dłużej – zależy od indywidualnego przypadku. Daj sobie czas bo warto. Inwestujesz w siebie i w nową osobę, bez leków i fobicznej paniki po odbytej i pełnej terapii krótkotrwałej. Zycie w domu osoby bez stresu, pogoda i terapia do trzech lat. Daj sobie troche cierpliwości, czasu. SpoKOJNIE cierpliwość zostanie nagrodzona – od razu inaczej spojrzrzysz na świat, wspomnisz moje słowa. Spotkania raz na tydzień, czas szybko leci. Zainwestuj w siebie ,w nowego siebie w nowe życie, wiesz będziesz jak nowonarodzony. Zaufaj mi. A będziesz zupełnie innym człowiekiem, warto zaufaj mi. Warto. Wiem co mówię

    Reply
  22. Karola1997

    Witam.Zmagam się z fobią społeczną 3 lata.Na początku bardzo ciężko, codziennie nowe wyzwania, nawet spacer chodnikiem, przy ruchliwej ulicy.Największy lęk pojawiał się w centrum handlowym, w autobusie, w czasie rozmowy z nieznajomym (albo nawet z kimś kogo znałam wiele lat), na przerwie w szkole i praktycznie wszędzie gdzie otaczali mnie ludzie.Zdarzało się nawet, że nie wychodziłam z domu,unikałam kontaktu z ludźmi.
    Po roku zdecydowałam się na wizytę u psychiatry,otrzymałam leki, po których byłam tak otępiała,że rzuciłam je po 3 dniach, a,że jestem typem człowieka który z wszystkim lubi radzić sobie sam, na tej jednej wizycie skończyłam.Zaczęłam czytać różne strony o fobii, o tym jak inni zmagają się z tą chorobą.Najpierw skończyłam z unikaniem ludzi (czasem musiałam się zmusić do wyjścia z domu),więcej rozmawiałam i po pewnym czasie zauważyłam,że im dłużej rozmawiam z daną osobą,tym mniej się stresuje.Bywało różnie,czasem po małych “sukcesach” przychodziły gorsze dni, ale z czasem zauważyłam,że jest coraz lepiej.
    Największa poprawa nastąpiła kiedy poszłam do pracy.Codzienne 8 godzin z innymi ludźmi zwiększało moją pewność siebie.Poznawałam nowe osoby, dużo rozmawiałam, mój lęk spadał do poziomu 0.
    Dzisiaj chce mi się śmiać z sytuacji które kiedyś były dla mnie w jakiś sposób stresujące.
    Nie mogę powiedzieć,że całkiem pozbyłam się fobii z mojego życia, ale na pewno widzę wielką poprawę.
    Najważniejsze aby nie zamknąć się w 4 ścianach i nie unikać kontaktu z ludźmi, tylko codziennie podejmować nowe wyzwania, poznawać nowych ludzi i nie dać sobie wmówić , że “jesteśmy jacyś przewrażliwieni i po co się stresujemy???” bo nikt kto nie ma tej fobii nie wie jak to wygląda. :)

    Reply
  23. Rico

    42 ptk. -28 lat.
    Czytajac te pytania, zauwazylem jedna fajna rzecz ktora niezmiernie mnie cieszy. Rok Temu moje odpowiedzi były by duzo gorsze.
    Wiele zawdzieczam powiedzeniu sobie “dość odpuszczania” i nie mam tutaj na mysli jakiejsc ciezkiej walki ze soba. Ot raz kiedys powiedziec przelozonemu ze nie ma racji, wyrazic swoja opinie. Raz kiedys wyrazic swoje zdanie w grupie ludzi, chociaz ten jeden raz przedstawic sie kobiecie i zaprosic na kawe ( nie wyjdzie to nie wyjdzie – nie ma sie co martwic – w gazetach o tym nie napisza ). do tego
    poprawa sylwetki dzieki uprawianiu sportu, dbanie o siebie. Po pewnym czasie sam zaczalem odczuwac ze dla wielu kobiet jestem arakcyjny . Poskromilem prokrastynacje dzieki czemu nie zaprzatam sobie glowy miliardem zaleglych rzeczy. Idac do pubu juz nie czuje sie jak by wszyscy sie na mnie patrzyli. Jedyne co zostalo w tyle to rozmowa z obcymi ludzmi i dalej spory lek na randkach czy bede mial czym rozmawiac – ale to kwestia praktyki – trzeba rozwijac umiejetnosci socjalne – inaczej sie nie da .

    Pomyslec ze rok temu wstydzilem sie wyjsc w lato w samej koszulce, z zakupami czekalem do wieczora az sklepy opustoszeja, wychodzac na miasto czekalem na chwile az alko zaczne dzialac zeby juz przestac sie rozgladac i zastanawiac kto mnie obserwuje, czesto nie wlacalem sie w rozmowe zeby nie zwracac na siebie uwagi.
    wstydzilem sie przejsc przez autobus pelen ludzi, a na sygnaly wysylane przez kobiety potrafilem reagowac udawanym brakiem zainsteresowania.

    Ciesze sie ze obyłosie bez terapii i lekow. Wcale sie nie łudze – jeszcze dluga droga zanim bede czul sie komfortowo w kazdym miejscu, sytuacji. Trzeba tylko co jakis czas dokladac tych malutkich kroczkow az wszystko stanie sie normalnoscia.

    Zycze wszystkim powodzenia

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *